Mówisz, ?e tyle rzeczy robi? ?le

Cho? sam masz tak wiele wad
Dlaczego wszystko wokó? z?o?ci ci?
Obra?asz si? na ca?y ?wiat

Nie jestem przecie? chyba a? tak z?a
Niejeden na mnie spojrzy si?
Dobrze ci radz?, inn? sobie znajd?
Prosz? d?u?ej nie m?cz mnie

Ju? czas bym zostawi?a ci?
Trzasn??a drzwiami
Wysz?a sama nie wiem gdzie
?egnaj!
Nie zobaczysz wi?cej mnie

Ref.
W ?yciu liczy si?
Ka?da chwila
Ka?dy ma?y gest
Tak wa?ny jest
W ?yciu liczy si?
Ka?da chwila
Dlatego ?egnam ci?!

I nie pomo?e wielki bukiet ró?
Ju? w notesie nie mam ci?
I nie chc? wi?cej s?ucha? steku bzdur
Którymi zwykle karmisz mnie

Dlaczego patrzysz na mnie dziwnie tak
Nie chc? wi?cej widzie? ci?
Dlatego lepiej pójd? sobie ju?
A ty zosta?, je?li chcesz

Ju? czas bym zostawi?a ci?
Trzasn??a drzwiami
Wysz?a sama nie wiem gdzie
?egnaj!
Nie zobaczysz wi?cej mnie


Nigdy nie by?o przecie? w nas

Na cudzy los oboj?tno?ci.
Pokaza? czas mi?o?ci czas
Nie zostawiaj?c w?tpliwo?ci.

Gdy Wasze serca w naszych sercach
Rozbudzi?y s?owa te :
?e przecie? w ?yciu przede wszystkim
Ludzka ?yczliwo?? liczy si?.

Niechaj rozbrzmiewa w dzie? i w nocy
Wielka Orkiestra ?wi?tecznej Pomocy
Nieustaj?ca, nieznaj?ca ko?ca
Niechaj rozbrzmiewa w dzie? i w nocy.

Je?eli jeszcze stoisz z boku
To przesta? g?ow? w piasek chowa?.
Dorównaj nam wreszcie kroku
Zmieniaj?c w czyny martwe s?owa

Z pustego w pró?ne nie nalejesz
Mawiaj? czasem dobrzy ludzie
Dla siebie b?d?my wi?c nadziej?
I niech codzienno?? b?dzie ?wi?tem.

Niechaj rozbrzmiewa...